Terroryzm w sieci


Na komisji LIBE udało się przegłosować rozporządzenie, którego celem jest przyspieszenie USUWANIA treści NAWOŁUJĄCYCH DO TERRORYZMU W SIECI. Walka z terroryzmem jest istotna dla naszego bezpieczeństwa. Dla bezpieczeństwa każdego z nas. Dane pokazują, jak bardzo Internet wspomaga rozwój terroryzmu.

Od kilku miesięcy pracowaliśmy w PE i w wiodącej Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) nad rozporządzeniem, którego celem jest m.in. przyspieszenie usuwania treści nawołujących do terroryzmu w Sieci. Cel jest oczywisty i konieczny.

Ale sposoby realizacji wywoływały kontrowersje. Propozycja wyjściowa tworzyła niebezpieczeństwo wprowadzenia powszechności filtrowania, by wyłuskiwać treści promujące terroryzm i nawołujące do niego, co mogło prowadzić do praktycznego ograniczania swobody wypowiedzi. Przy automatycznym filtrowaniu maszyna może wskazać jako tekst groźny i promujący  terroryzm    oraz jego akty – taki, który opisuje tylko te  zjawiska, czy je komentuje.

Po miesiącach dyskusji zapisy zostały zmienione w pozycji Parlamentu Europejskiego i obecnie są zrównoważone. Udało się to dzięki kompromisom przegłosowanym w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych 8 kwietnia. Nie ma obowiązku generalnego monitorowania, czyli de facto wszech-filtrowania (przypominam spór o prawo autorskie i słynny art. 13). Żadne władze nie mogą nałożyć na platformy obowiązku rozpoznawania treści poprzez filtrowanie. Możliwe jest robienie tego jedynie w sposób dobrowolny, ale z koniecznością poszanowania wszystkich praw podstawowych.

Równowaga między walką z terroryzmem a swobodą wypowiedzi i zachowań w Sieci jest zachowana.

Był też kontrowersyjny – drugi punkt. Nakaz zdejmowania (po wskazaniu przez odpowiednie służby) treści uznawanych za zagrożenie terrorystyczne –  w ciągu godziny od otrzymania nakazu. Złożyłem poprawkę przeciwną takiemu rozwiązaniu, jeśliby miałoby ono funkcjonować wobec wszystkich platform. Małe mogłyby mieć z tym kłopoty.

W obecnych kompromisach stworzono dla małych platform drogę odwoływania się, jeżeliby miały techniczne kłopoty z wykonaniem tego nakazu w tak krótkim czasie. Dla niektórych jest to wystarczające zabezpieczenie, dla niektórych nie, ale to olbrzymi krok do przodu… Ponadto, wprowadzono rozwiązanie, że przy tzw. pierwszych nakazach zdjęcia treści  ( pierwsze zdarzenie), służby dają dodatkowe 12 godzin przed oficjalnym wysłaniem nakazu, jako czas przygotowawczy do zdjęcia treści o przekazie terrorystycznym – co w sumie daje 13 godzin.

Po udanym głosowaniu w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, temat pojawi się na ostatnim posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego w połowie kwietnia.

Walka z terroryzmem jest istotna dla naszego bezpieczeństwa. Dla bezpieczeństwa każdego z nas. Dane pokazują, jak bardzo Internet, a szczególnie Darknet (podziemie Internetu) wspomagać może i wspomaga rozwój terroryzmu, czy postaw do niego prowadzących. Ważne są więc dobre narzędzia. Ale nasza wolność w Sieci i nasze prawa – są również kluczowe. Trzeba więc łączyć wolność z walką przeciw złu.

Mam nadzieje, że dobre kompromisy wypracowane w Parlamencie Europejskim przyczynią się do równowagi między wolnością a bezpieczeństwem.