O problemach z naszym państwem w Fundacji Batorego




Dziś w Fundacji Batorego odbyła się dyskusja dotycząca szeroko pojętego funkcjonowania państwa polskiego od 1989 roku do dziś. Rozmawialiśmy o tym, jak polskie państwo funkcjonowało przez ostatnie 28 lat, czy wypełniało swoje powinności wobec obywateli, a także – co można było (i wciąż można) zrobić lepiej. Poruszyliśmy także problemy uczestnictwa obywateli we władzy, polskiej tożsamości zbiorowej i prób jej kształtowania.

Rozmowa dotyczyła także roli państwa w kształtowaniu tożsamości społeczeństwa. Na ile władza może odgrywać rolę „wychowawczą” w stosunku do społeczeństwa i sprawować ideologiczną kontrolę nad edukacją czy badaniami naukowymi? Jaka jest, a jaka powinna być rola Kościoła?

W wydarzeniu wzięli udział: Włodzimierz Cimoszewicz, Ludwik Dorn, Joanna Kluzik-Rostkowska, Rafał Matyja, Bartłomiej Sienkiewicz i Kazimierz Michał Ujazdowski. Debatę poprowadziła Anna Materska-Sosnowska, członkini zarządu Fundacji im. Stefana Batorego.

 

W mojej wypowiedzi poruszyłem trzy pułapki: tanie państwo, mit silnego państwa (niekoniecznie sprawnego), problem państwa minimum, a maksimum. Tworzenie warunków dla rozwoju to jedno z ważniejszych ruchów jakie wykonaliśmy. Decentralizacja daje poczucie lokalnych tożsamości. Zrobiliśmy duży krok w stronę społeczeństwa obywatelskiego, który zawisł. Nie zbudowaliśmy mediów publicznych z misją. Była komisja trójstronna, działania z ruchami obywatelskimi. Dzisiejsza Polska nie jest Polska żadnego dialogu. Po 1989 zabrakło w Polsce myślenia strategicznego. Nie stworzyliśmy trwałego kapitału społecznego, nie zbudowaliśmy silnego społeczeństwa obywatelskiego. Brak też bezstronnych, niezależnych mediów publicznych. W 1989 wychodziliśmy ze świata zagrożeń, dziś w taki świat wchodzimy. Skala zagrożeń, z których wtedy wychodziliśmy, jest porównywalna z tymi, w które wchodzimy.