PARLAMENTARIUSZ (19) AVANTI, EUROPO!!!




Co jest kluczowe przed wyborami do Parlamentu Europejskiego?

Określenie podstawowych obozów politycznych, które idą do walki i gry ? Powstał obóz pro-europejski i demokratyczny, czyli Koalicja Europejska. Gdzieś w różnych regionach Polski stara się zbudować swoją pozycję ruch Biedronia, też przecież jako pro-europejski.

A na przeciw – obóz sceptyczny wobec Europy, niekiedy skrajnie niechętny, mentalnie gotowy do Polexitu, ale obecnie trzymany w ryzach nowej PiSowskiej komunikacji. Że są za Europą, tylko chcą ja zmienić – to mówi minister Szymański. Że są za lepszym materialnym życiem Polaków – to mówi premier Morawiecki obiecując 13 emeryturę, ulgi dla części młodych startujących biznesowo ( czy to konstutycyjne? Bo dyskryminuje innych..) oraz dodając pierwsze dziecko do systemu 500 +. „Piątka” PiSu jako przekupstwo wyborcze….

Co się kryje za tym chytrym pomysłem PiSu ? Z pozoru pomysł jest przestrzelony, bo przecież najbliższe wybory nie są krajowe, tylko do Parlamentu Europejskiego. Chociaż – różne badania pokazują, że istotnym elementem podejmowania decyzji o udziale w wyborach ( wyjście z kokona neutralności ) i kształtowania postawy wyborczej – są dla sporej części elektoratu sprawy o charakterze materialnym. Nie można ich więc pominąć.

Z punktu widzenia Koalicji Europejskiej trzeba przyjąć to, o co PO zabiegała wcześniej, a co PiS odrzucał: 13 emeryturę oraz 500+ na każde dziecko, choć nie wstydziłbym się dodawać: z zachętami do podejmowania aktywności zawodowej. I rzuciłbym na szalę perswazji i dobrej komunikacji świetny program opracowany przez Andrzeja Rzońcę – „Wyższe płace”, który trafnie wspiera wzrost zarobków dla osób mających dochody między minimalnym wynagrodzeniem a przeciętnym wynagrodzeniem krajowym: na koszt państwa, nie przedsiębiorcy. Konsekwencją tego rozwiązania mogłaby być zachęta dla przedsiębiorców do zaoferowania młodym pracownikom bardziej pewnego i stabilnego zatrudnienia. A to miałoby kolosalne znaczenie dla młodych. To jest program aktywizacji i wsparcia wzrostu dochodów dzięki aktywności zawodowej. A przy tym – obniżenie podatków oraz połączenie składek zusowskich i podatków.

Komu w tej sprzedaży ofert materialnych uda się być bardziej przekonywującym w wyborach do Parlamentu Europejskiego ?

Temu, kto pokaże, że perspektywa lepszych płac i lepszego życia Polaków zależy wprost od bycia w Unii Europejskiej, a nie krajowego gadania i marketingu „nowej areny”. Tam są narzędzia, tam są decyzje, i tam – w Unii Europejskiej trzeba być wiarygodnym.

Bo to pieniądze z funduszy strukturalnych budują lepsze otoczenie dla jakości naszego życia ( drogi, tabor transportowy, oczyszczalnie, sieci Internetu, przedszkola i żłobki, przychodnie, domy kultury, kliniki i laboratoria) – ale pod warunkiem, że w negocjacjach nad budżetem UE 2021-2027 możemy być szanowanym i wiarygodnym partnerem. To właśnie ten pakiet pieniędzy unijnych ( polityka spójności) pomaga nam wyrównywać szanse, odrabiać zaległości cywilizacyjne – nie wolno tej możliwości zaprzepaścić głupią, krótkowzroczną polityką PiSu.

Obecny polski rząd – zupełnie nie jest nie wiarygodny.

Bo to pieniądze dla rolników z dopłat zmieniają i dalej zmieniać powinny codzienność ich pracy i życia. A także wspomagać unowocześnianie rolnictwa, by było ono jeszcze bardziej konkurencyjne, a żywność polska miała markę najzdrowszej w Europie. Ale tak się może dziać tylko wówczas, gdy pertraktacje na te tematy będą dobrze prowadzone przez fachowców.

Nie widać ich dzisiaj w obecnym rządzie, co chwila zresztą podważającym swoją pozycję w sprawach rolnictwa, czy środowiska.

Bo to rozwiązania proponowane przez Parlament Europejski, Komisję i Radę będą poprawić efektywność europejskiej gospodarki poprzez pełne wykorzystanie rewolucji technologicznej, cyfrowej, rozwijanej w ramach Jednolitego Europejskiego Rynku Cyfrowego w zharmonizowany sposób we wszystkich krajach.

Albo będziemy uczestnikami wspólnego budowania sieci 5G ( super szybkiego Internetu) i skorzysta na tym polski przemysł, rozwój zarządzania miastami w inteligentny sposób dzięki masowemu i szybkiemu przetwarzaniu danych, zmieni się system zdrowia używając telemedycyny i lepszych diagnoz chorób, by szybciej z nich wychodzić, zmieni się edukacja przygotowując młodych nie tylko do rozumienia przeszłości, ale codziennego dawania sobie rady w przyszłości, szczególnie wtedy gdy tak szybko, jak obecnie będzie się rozwijał świat Sztucznej Inteligencji – gdzie wyposażenie technologiczne otoczenia będzie zupełnie inne, niż dzisiaj.

Albo ugrzęźniemy w fałszywej dyskusji o tym, jak groźne są nadajniki do 5G ( a nie są – i potwierdza to Światowa Organizacja Zdrowia), albo jak niebezpieczne jest 5G dla bezpieczeństwa narodowego – na co nie ma żadnego dowodu, poza bełkotliwymi wywodami paru pseudo-profesorów, domagających się w związku z tym ustanowienia narodowej spółki, która miałaby 5 G w Polsce budować. To niepotrzebne i zawyżane koszty, to niszczenie rynku, to niszczenie potencjału europejskiej harmonizacji, czyli zrobienia czegoś sprawnie razem w Europie, dla nas, dla Europejczyków.

To PiS chce ugrzęznąć w wydumanych lękach, w imię nie za bardzo wiadomo czego ( ideologiczne miazmaty), ale ugrzęźniemy wtedy wszyscy – jako kraj.

Bo to rozwiązania z Europejskiego Filara Społecznego jasno wspierające wyrównywanie szans i zbliżanie między krajami rozwiązań dotyczących płacy minimalnej, urlopu macierzyńskiego i tacierzyńskiego oraz rodzicielskiego, świadczeń dla osób niepełnosprawnych, gwarancji dla emerytury i jej ubezpieczenia, warunków pracy oraz płac coraz bardziej podobnych za podobne wymagania, czy wreszcie wyrównywania luki płacowej między wynagrodzeniami mężczyzn i kobiet. Już nie mówię o szansach dla młodych w wielkich europejskich programach wspierających start zawodowy i życiowy młodych, w tym Erasmusa Plus ( na którego projekty w budżecie UE wzrosną wydatki po 2021 o przeszło 100%). Te projekty wymagają wspólnego, solidarnego działania i przy oczywistej akceptacji dla zasady pomocniczości – zgody na etapowe harmonizowanie ważnych rozwiązań.

Do tego PiSowski rząd, ani liderzy nie są w ogóle gotowi, nie uczestniczą w europejskich pracach nad tymi tematami.

Jeżeli Europa ma iść do przodu – to dla ludzi, dla ich lepszej jakości życia, także tej, która wynika z życia w lepszym środowisku. I dlatego w kampanii musi to być jasne. Nie chodzi tylko o europejskie pieniądze. Chodzi o europejskie rozwiązania.

Przesłanie jest więc jasne.

Bronimy Polski w UE, walczymy o odzyskanie przez Polskę wiarygodności, obniżonej przez działania rządu PiS. Widzimy, jakie korzyści przynosi nam, zwykłym ludziom na do dzień – członkostwo w UE. Nie chcemy stracić naszej europejskości i setek uprawnień i zdobyczy, które jako Europejczycy, obywatele europejscy mamy. Chcemy rozwijać Polskę i Unię razem. Nie widzimy żadnej sprzeczności między naszą polską tożsamością a tożsamością europejską.

Nie chcemy wyjścia Polski z UE, ani marginalizacji Polski w Unii Europejskiej. Chcemy Polski wiarygodnej w Unii.