Nowe technologie – wizyta Komisji ITRE PE w Polsce




Delegacja Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego (ITRE) rozpoczęła w poniedziałek (22 maja) wizytę w Polsce by przyjrzeć się zastosowaniom i projektom wykorzystania nowych technologii w przemyśle, medycynie i energetyce. W Komisji ITRE są prowadzone prace nad ramami prawnymi wprowadzania i wspierania rozwoju nowych technologii: standardu 5G w telefonii mobilnej, upowszechnienia dostępu do internetu, jednolitego rynku cyfrowego, zasad działania platform internetowych takich jak Netflix, Airbnb, Reddit.

W Polsce posłowie zapoznali się z wykorzystaniem technologii „rozszerzonej rzeczywistości” w kardiologii, holograficznymi komputerami do nauki anatomii, rozwiązaniami z zakresu telemedycyny, najnowszymi metodami przetwarzania danych, spotkają się z przedstawicielami polskich start-upów.

Posłowie odwiedzili warszawskie: Campus Warsaw, Centrum Technologii ICM, Centrum Kreatywności Targowa 56, Centrum Czystych Technologii Węglowych w Zabrzu oraz krakowskie: Jagiellońskie Centrum Innowacji i Park Technologiczny.

„Po powrocie do Brukseli informacje zdobyte w czasie wizyty w Polsce wykorzystamy w pracach legislacyjnych naszej komisji” – powiedział szef delegacji, profesor Jerzy Buzek.

W skład delegacji wchodzą posłowie do Parlamentu Europejskiego: Jerzy Buzek, Michał Boni, Maria Spyraki, Krystyna Łybacka, Zdzisław Krasnodębski.

 

Fot: Jacek Waszkiewicz.

Holograficzne gogle, które pozwolą przeprowadzić symulację operacji na sercu konkretnego pacjenta, opaska do zdalnego opiekowania się chorym, która alarmuje, gdy np. zaburzy się rytm serca, długopis, który przetwarza pismo lekarza w elektroniczną dokumentację, tłumacz języka migowego – to tylko niektóre z projektów, które przedstawiono w Polsce delegacji europosłów z komisji ds. badań, przemysłu i energii Parlamentu Europejskiego.

Medycyna przyszłości:

W pierwszym bloku swoje pomysły przedstawili naukowcy i przedsiębiorcy, którzy chcą łączyć rozwiązania medyczne z najnowszymi technologiami, czasem dopiero przecierającymi swoje szlaki do świadomości opinii publicznej. Polscy innowatorzy chcą wprowadzić do medycyny rozwiązania bazujące na rozszerzonej rzeczywistości, gromadzeniu i przetwarzaniu dużej ilości danych, wykorzystać holografię, rozwiązania oparte na chmurach danych i inne najnowsze techniki.  Swoje rozwiązania starają się adresować do międzynarodowego kręgu odbiorców, czasem dlatego, że rynek w Polsce jest jeszcze zbyt ograniczony. Niektóre z prezentowanych rozwiązań są jeszcze na etapie idei, inne zostały już wcielone w życie. Są wśród nich rozwiązania oparte na najnowszych technologiach, adresujące najpilniejsze wyzwania współczesnego świata, jakim są m.in. starzejące się społeczeństwo, choroby cywilizacyjne.

Innowatorów ugościł Google:

Prezentacje miały miejsce w jednej z sal Campus Warsaw. Jak tłumaczył Rafał Plutecki, dyrektor tego ośrodka, jest to inicjatywa non-profit koncernu Google. Jej celem jest udostępnienie młodym przedsiębiorcom i kandydatom na przedsiębiorców, głównie z branży informatycznej, przestrzeni do stawiania pierwszych kroków, zawierania kontaktów, a potem rozwijania ich biznesu. Jak mówił, pięć lat temu Google zdecydował się rozpocząć program Google for Entrepreneurs – bo początki Google’a były w garażu, zaczęło się od dwóch osób, by po 20 latach przekształcić się w olbrzymią firmę z branży nowych technologii. Misją jest połączenie globalnej sieci start-upów – inwestorów, przedsiębiorców, którzy zaczynają od pomysłu, a chcą stworzyć duże przedsiębiorstwo.

Inicjatywa campusów pojawiła się kilka lat temu i podobnie znajdują się w kilku innych miastach, w Londynie, Madrycie, Seulu, Sao Paolo, Tel Aviwie, planowane jest wkrótce otwarcie takiego centrum w Berlinie. W ośrodkach takich znajduje się kawiarnia, która pomyślana jest jako miejsce spotkań z doradcami czy inwestorami, są tam organizowane programy, które pomagają rozwinąć prowadzoną działalność (tzw. akcelearatory), jest to miejsce warsztatów, kursów, różnych wydarzeń, organizowanych z myślą o przedsiębiorcach i ich rozwoju. Rafał Plutecki powiedział, że w zeszłym roku Campus Warsaw odwiedziło 21 tysięcy osób. Kampus w Warszawie ma oddziaływać na cały region Europy Środkowo-Wschodniej. Dodał, że potencjał naszego regionu jest bardzo duży, jest tu dużo absolwentów kierunków technicznych, w połączeniu z funduszami i przekazaniem „know how” powinno to przynieść rezultaty.

Komisje PE przygotowuje nowe przepisy:

Były szef PE Jerzy Buzek mówił, że europosłowie chcą poznać przeszkody, usłyszeć  porady jeśli chodzi o legislację, chcą wiedzieć jaki jest stan rzeczy, co robić w przyszłości. Jest to wizyta oficjalna, to oficjalna informacja – mówił.

Podkreślił, że członkowie komisji położyli nacisk na dwie ważne kwestie: jednolity rynek cyfrowy oraz badania i innowacje, bo komisja PE tworzy przepisy prawne dotyczące tych kwestii. Ważne jest, jak przygotować program wspierający badania – mówił. Jerzy Buzek powiedział, że wkrótce posłowie zaczną pracę nad 9. programem ramowym – to około 100 mld euro na 7 lat (chodzi o europejski program na rzecz badań, rozwoju, innowacji), trwa też, jak mówił, „wielka walka” o jednolity rynek cyfrowy.

W programie wizyty delegacji  Parlamentu Europejskiego w Polsce były też m.in. odwiedziny w Centrum Technologii ICM. Posłowie odwiedzają też Centrum Czystych Technologii Węglowych w Zabrzu oraz krakowskim: Jagiellońskim Centrum Innowacji i Park Technologiczny.

Próba operacji jak nauka symulacji dla pilota, hologramy, duże dane:

Prof. Dariusz Dudek, profesor i kierownik Kliniki Kardiologii oraz Interwencji Sercowo – Naczyniowych (Szpital Uniwersytecki w Krakowie) i Mateusz Kierepka, prezes Zarządu, MedApp S.A., przedstawiali m.in. ideę okularów holograficznych („komputera, który nosi się na głowie”. Tego rodzaju rozwiązania mogą pomóc lekarzom uczyć się anatomii. Prof. Dudek widzi ich zastosowanie w przeprowadzaniu operacji, interwencji kardiologicznych, w nauczaniu lekarzy. Kiedyś, jak prognozuje lekarz, takie instrumenty mogą pomóc w doborze odpowiedniego rozwiązania w czasie zabiegu.

Jak mówił kardiolog, z wykorzystaniem takiego narzędzia, na podstawie obrazu anatomii pacjenta może znaleźć już wcześniej, symulując operację, właściwe rozwiązanie. Można nauczyć się operować lub przeprowadzić symulację operacji u konkretnego pacjenta.

Prof. Dudek mówił, że tego rodzaju rozwiązania powinny wzbudzić zainteresowanie w Europie, nie tylko w Polsce. Mowa była m.in. o wymianie zastawek, jak najmniej inwazyjnej, bez otwierania klatki piersiowej. Podkreślił, że technologia 3D, przy holograficznej metodzie, to już przeszłość, historia.

Mateusz Kierepka mówił, że technologia holograficzna jest zupełnie nowa. Jej zastosowanie, jak widać, to nie tylko nauczanie anatomii.

Jak stwierdził, kontakt między lekarzem i pacjentem w zakresie telemedycyny i przepływ ważnych danych ma być w czasie rzeczywistym, w celach diagnostycznych. Dlatego ważne wydaje się dla tych rozwiązań Internet 5G. To tylko niektóre z rozwiązań proponowanych przez team.

Telemedycyna:

Przedstawicielem dużej firmy był Bartosz Pampuch, wiceprzewodniczący Comarch Healthcare. Mówił m.in. o rozwiązaniach pozwalających monitorować stan pacjenta na odległość. Dostępne są aparaty monitorujące np. EKG pacjenta i to pozwala czasami na ocalenie jego życia. Przypomniał o przypadku, gdy operacji kardiologicznej wymagał pacjent z Augustowa pod Suwałkami, wykryło to monitorujące go centrum iMed24 w Krakowie i kilka dni później był on już po zabiegu. Program monitorowania pacjentów „Miasto zdrowia” wdrożono m.in. w Suwałkach dzięki funduszom europejskim.

Prelegent mówił, że telemedycyna to odpowiednio zaprojektowane instrumenty do pomiaru i monitoringu (prezentował m.in. na zdjęciach specjalną kamizelkę kardiologiczną, która pomaga monitorować zaburzenia rytmu serca), ale także narzędzia pozwalające wstępnie przetworzyć olbrzymią ilość danych. W przypadku monitorowanych 24 godziny na dobę pacjentów do konsultantów medycznych powinny docierać już wyselekcjonowane informacje.

Wiceprzewodniczący firmy Comarch Healthcare opowiadał również o problemie dokumentacji medycznej. Ta, jak mówił, powinna przemieszczać się wraz z pacjentem i być dostępna w razie potrzeby. Jak stwierdził, do pracy każdy przynosi CV, tymczasem pacjenci często są takiego CV pozbawieni, przychodząc do placówki medycznej mają czystą kartę.

Jak prognozował mówca, system gromadzący i przetwarzający dane mógłby wspomóc medycynę do tego stopnia, że kiedyś być może telefony komórkowe przypominałyby pacjentowi o tym, że powinien zrobić takie a takie badanie, pomogłyby mu wyselekcjonować szpital etc.

Długopis, który przetwarza pismo lekarza na elektroniczne dane:

Rafał Witkowski z firmy IC Solutions wyjaśniał, że jego firma poszukuje rozwiązań, które ułatwiają przygotowanie dokumentacji medycznej. Prezentował cyfrowy długopis – wbudowana w niego jest kamera, która rejestruje zapisane dane. Podłącza się go do komputera i mamy zdjęcie tego, co zostało napisane przez lekarza na zwykłym papierze, na formularzu, i także te same dane wpisane są w formie elektronicznej. Jak stwierdził przedsiębiorca, obecnie lekarze muszą tworzyć bardzo dużo dokumentacji medycznej. Tego rodzaju narzędzie byłoby dużym ułatwieniem, także tam, gdzie bardzo ważny jest czas, na przykład na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. Biznesmen prezentował także rozwiązania dotyczące elektronicznej dokumentacji z podpisem pacjenta.

Opaska, która pilnuje serca i alarmuje opiekuna:

Michał Pizon z firmy SiDLY,  skoncentrował się w swojej działalności na opiece nad pacjentami z wykorzystaniem aplikacji mobilnych i telemedycyny. Systemy w opasce pozwalają na teleopiekę nad pacjentem, pozwalają wykryć, jeśli upadł, mierzą temperaturę skóry, rytm serca. Jak mówił, usługi swoje firma sprzedaje w wielu krajach świata, też m.in. w USA, w Japonii, bo w Polsce rynek jest dość wąski.  To jest też jedna z przeszkód, z którą muszą zmierzyć się firmy zajmujące się nowoczesnymi technologiami w medycyny. Oprócz tego szef firmy SiDLY wspomniał, że innym problemem były m.in. opłaty za roaming.

Problem danych:

Europosłowie pytali następnie przedsiębiorców o kwestie bezpieczeństwa danych w e-medycynie. Europoseł Zdzisław Krasnodębski zwrócił uwagę, że są to dane wrażliwe, jest też kwestia wykluczenia cyfrowego seniorów,  może zbytniego uzależnienia lekarzy od technik.

Michał Pizon z SiDLY mówił, że przesyłane dane muszą być szyfrowane i mieć ochronę przed cyberatakami.  Dyskutowano na temat przechowywania danych w chmurach i na serwerach,  i na temat ochrony urządzeń medyczynych. Jak mówił Mateusz Kierepka, bezpieczne powinny być i takie urządzenia jak rozrusznik. Dariusz Pampusz z Comarcha mówił, że bardzo ważną sprawą jest interoperacyjność różnych systemów.

Mowa była i o tym, że technologie są dość drogie – na początku można o tym pomyśleć, bo nie wszyscy są gotowi płacić. Rynek w Polsce jest na razie mały, firmy muszą kierować się za granicę.

Mateusz Kierepka z MedApp zwrócił uwagę, że w Polsce część osób bardzo zdolnych, z pomysłami, nie jest w stanie dotrzeć do funduszy. Zauważył, że w USA organizowane są hackatony – jeśli ktoś  wygrywa tego rodzaju konkurs, to znajdzie się dla niego finansowanie. Wystarczy by ta osoba umiała znaleźć rozwiązanie jakiegoś problemu – mówił.

Młode duchem start-upy:

W drugiej części prezentacji w Campusie Warsaw  przedstawiono projekt tłumacza języka migowego, program wsparcia start-upów i projekt dotyczący konstrukcji domów. O projekcie ekologicznego domu opowiadał Bartek Głowacki z SOLACE. Dom powstaje w błyskawicznym tempie, przyjeżdża na plac budowy w kontenerze, jest energooszczędny.

Migam Group planuje stworzenie tłumacza języka migowego online. Jak zaznaczył szef marketingu w Migam Group Paweł Potakowski na świecie są 72 miliony głuchych. Stąd projekt ma duży potencjał. Ma również oczywiście olbrzymie znaczenie społeczne.

Na koniec prezentowano TechHub – projekt, który ma stworzyć społeczność i pomóc twórcom start-upów, pracujących nad wdrożeniem software. Organizuje spotkania prawnikami, inwestorami, warsztaty, kursy, programy rozwijające biznesmenów.

Europoseł Krasnodębski: co z przegranymi?

Europoseł Zdzisław Krasnodębski powiedział, że jako socjolog m.in. zainteresowany jest, ile osób odnosi sukcesy, co się potem z nimi dzieje.

Młodzi przedsiębiorcy mówili, że porażka jest częścią procesu nauczania – i zauważano, że w Polsce ludzie po porażce chcą się gdzieś schować, na Zachodzie podchodzi się do tego inaczej, mentalność jest inna. Podkreślali też, że potrzebna jest edukacja przedsiębiorców na wczesnym etapie ich działalności, a także kształcenie młodzieży.

TechHub organizuje też „Pogrzeb start-upów”, gdzie jak żartowano, można dowiedzieć się najwięcej. Pułapek czyhających na start-upy jest naprawdę bardzo dużo. Ale, jak zauważono –  porażka to przecież też świetna okazja, by się czegoś nauczyć.

Młodzi przedsiębiorcy byli też pytani, czy starali się o środki unijne. Paweł Potakowski mówił, że na początku było trudno je uzyskać, bo trzeba przebrnąć przez sporo biurokratycznych procedur.

 

Wizyta w Centrum Technologii ICM

 

Konferencja prasowa delegacji Komisji ITRE w Warszawie

 

Pozycja Polski w UE pod względem innowacyjności absolutnie nie odpowiada naszym możliwościom – ocenił Jerzy Buzek, przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego. Jego zdaniem, jeśli chcemy mieć konkurencyjną gospodarkę, wzrost gospodarczy i opiekę socjalną przy zdrowej gospodarce, to innowacje mają kluczowe znaczenie.

Buzek zauważył podczas poniedziałkowej konferencji, że jeśli bada się innowacyjność poszczególnych krajów unijnych i ocenia ją po ilości wygranych grantów, to w przeliczeniu na ich bezwzględną ilość Polska jest „w środku stawki”, na „13., 14. miejscu”. „Niestety, jeśli przyjmiemy bardziej precyzyjny wskaźnik innowacyjności , czyli per capita, to miejsce jest powyżej dwudziestki” – powiedział.

Jego zdaniem to absolutnie nie odpowiada naszym możliwościom. „Widzieliśmy czołowe polskie ośrodki, które są w europejskiej, a nawet światowej czołówce. Chodzi jednak o to, by wiedza, w jaki sposób działać w zakresie nauki i wdrożeń, była w Polsce jak najbardziej rozpowszechniona. By nie były to tylko indywidualne sukcesy” – powiedział. Przewodniczący ITRE zauważył jednocześnie, że to, czy Polsce udaje się wygrywać w europejskich projektach, zależy nie tylko od uczonych i badaczy, ale również od przemysłu oraz małych i średnich firm. „Chodzi nam o to, by nasz przemysł inwestował, by zachciał ryzykować” – powiedział.

Buzek wskazał, że niezbyt chętne do podejmowania takiego ryzyka są spółki Skarbu Państwa. „To nie jest kwestia ostatnich lat(…); obserwuję ten proces od bardzo dawna” – mówił. Jego zdaniem wynika to z krótkiej perspektywy, w jakiej działają zarządy tych firm, które są zmieniane wraz ze zmianami politycznymi.

Jerzy Buzek przewodniczy delegacji Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego (ITRE), której przedstawiciele przebywają w Polsce. Przyglądają się zastosowaniom i projektom wykorzystania nowych technologii w przemyśle, medycynie i energetyce. W Polsce europosłowie zapoznają się też z wykorzystaniem technologii rozszerzonej rzeczywistości w kardiologii, holograficznymi komputerami do nauki anatomii, rozwiązaniami z zakresu telemedycyny, najnowszymi metodami przetwarzania danych, spotykają się też z przedstawicielami start-upów.

Zdaniem członka delegacji ITRE Michała Boniego, spotkania z polskimi start-upami były „bardzo inspirujące”. Jak mówił, europosłowie zapoznali się z działalnością firmy, która opracowała specjalną opaskę, pozwalającą na sprawowanie opieki nad osobami starszymi czy dotkniętymi Alzhaimerem, czy też specjalny długopis, który pozwala na dostarczanie pewnych danych do rejestrów medycznych.

– Dla tych firm ważne było, w jaki sposób wdrożone będą rozporządzenia o ochronie danych osobowych, by było to zharmonizowane na poziomie europejskim. Wszyscy podkreślali potrzebę przesyłania danych. Ze swej strony opowiadaliśmy im o projektach, które pojawią się na jesieni, czyli przepisach o swobodnym przepływie danych i dotyczących e-zdrowia – mówił Boni.

Jak podkreślił b. premier, jeśli chcemy mieć konkurencyjną gospodarkę, wzrost gospodarczy i opiekę socjalną przy zdrowej gospodarce, to innowacje mają kluczowe znaczenie. „Komisja, którą reprezentujemy jest jedyną odpowiedzialną w PE za politykę w zakresie badań innowacji – obecny budżet na te działania to jest prawie 80 mld euro (w obecnej perspektywie); w przyszłym okresie może być nawet 100 mld euro. To są ogromne pieniądze, których Polska nie wykorzystuje w pełni” – mówił.

Jak zaznaczył przewodniczący, doświadczenia i informacje z wizyty w Polsce zostaną wykorzystane przy tworzeniu legislacji w Brukseli, tak by spełniła ona oczekiwania środowisk naukowych i biznesu, który inwestuje w naukę i badania.

 

Zwiedzanie Centrum Kreatywności Targowa

 

Wizyta w Centrum Czystych Technologii Węglowych w Zabrzu

Odbyła się dyskusja na temat polskich projektów badawczo-rozwojowych w dziedzinie energetyki.

Krakowski Park Technologiczny, który zachwyca swoim wystrojem, inspiracjami, kreatywnością, duszą innowacyjności.