Z KOD o pozycji Polski w Europie




Dziś odbyło się spotkanie zorganizowane wspólnie z Komitetem Obrony Demokracji. Dyskutowaliśmy przede wszystkim o pozycji Polski w Europie w świetle przyjętej ostatnio rezolucji ws. Polski i możliwości wdrożenia artykułu 7 traktatu Unii Europejskiej.

Demokracja oznacza, iż istnieje trójpodział władz. Muszą być reguły równowagi między władzami. Ważne jest, aby edukacja była nieideologizowana. Unia Europejska to nie tylko brukselka do wyciśnięcia! To są wartości, to jest jak rodzina. Komisja Europejska od prawie dwóch lat zadaje Polsce pytania, teraz już nawet przestały płynąć odpowiedzi. Co Unia Europejska może dla nas zrobić? KE może podjąć różne działania… art. 7 mówi o przestrzeganiu zasad państwa prawa.

Kluczem systemu sądów jest niezawisłość sędziowska. Jedyną linią utrzymania się w zawodzie sędziego nie moze być instytucja wniosku do instytucji politycznej. Nie ma procedury wyrzucenia państwa z UE. Ćwiczymy obecnie Brexit, ktory jest wynikiem referendum. Obawiam się, że na lękach, na strachu PIS będzie budował bierne opuszczenie UE. PIS nie komunikuje się z KE ani PE co do realizacji zasad państwa prawa. Istotne jest czy my damy sobie wmówić, jako społeczeństwo, że UE jest zła? Duża cześć tej batalii rozgrywa sie o używany język. PIS wygrywa językowo. Duża cześć społeczeństwa dała się omamić kwestią bezpieczeństwa. Przy głosowaniu za rezolucją pokazaliśmy, że w Polsce jest opór, że sprzeciw ma sens. Dla Europy zdarzenie w Katowicach jest niebywałe. My nie wiemy co spowoduje, że szala się przechyli. Musimy robić wszystko żeby zaczynała się przechylać. Jeżeli przejmiemy język nienawiści to przegramy.